poniedziałek, 14 lipca 2014

Rozdział 7

 Rozdział dedykuję Karoli, która wiernie komentuje już od któregoś rozdziału każdy mój wpis ;) oraz dla Gosi, której kom tak jak na drugim blogu rozśmieszył mnie ;* Dziękuję dziewczyny :D
-------------------------------------------------------------------------------------------
...idealne wybicie. Zapowiadał się daleki lot. Minęłam linię bezpieczeństwa i wylądowałam. Skok był daleki, ale niewystarczający... 108 m. Widziałam wbiegających Austriaków cieszących się ze zwycięstwa oraz naszych, którzy podbiegli do mnie ciesząc się z drugiego miejsca. Uśmiechnęłam się, ale poczułam delikatne ukłucie w sercu. To bolało. Niby powinnam skakać z radości przecież wskoczyliśmy z piątego miejsca na drugie, ale ten jeden metr. Kamil zauważył ten smutek? w moich oczach. Poklepał mnie po plecach i powiedział mi do ucha :
- Nie martw się. Świetny skok.
Uśmiechnęłam się do niego, a w tym czasie podszedł do nas dziennikarz, który chciał przeprowadzić wywiad. Zgodziliśmy się i podeszliśmy we wskazane miejsce. Rozmowa toczyła się w języku angielskim :
Dziennikarz : Gratuluję wam drugiego miejsca.
My : Dziękujemy!
Dz : Dobre skoki, ale ten ostatni twój Emilio był tak daleki, że wszyscy musieli "zbierać" szczęki ze śniegu.
Ja : Miło mi słysząc te słowa. Jak zwykle starałam się skoczyć jak najlepiej, ale na pierwsze miejsce nie starczyło.
Dz : Sądzę, że następnym razem wszyscy powinni się bać.
Kamil : Jeśli będziemy skakać trochę lepiej niż dzisiaj to na pewno.
Dziennikarz zadał nam jeszcze kilka pytań i podziękował za wywiad.
- Nie sądziłam, że to będzie takie proste - powiedziała Bogusia
- Ale co? - spytał Kamyk.
- No udzielanie wywiadu.
- Dla chcącego nic trudnego. Jakoś tak to było? - odpowiedziałam.
- Chodźcie, zaraz wręczenie medali - zauważył Kot.
Czekaliśmy aż nas wyczytają i odebraliśmy medale oraz kwiatki. Gdy już zeszliśmy z podium odebraliśmy gratulację oraz złożyliśmy je innym drużynom. Wróciliśmy do hotelu, a tam już czekali na nas inni chłopacy, którzy cieszyli się z naszej wygranej tak samo jak my. Po czasie nawet ja zaczęłam widzieć to w innych bardziej kolorowych barwach. Trener powiedział, że oby tak dalej i tajemniczo oznajmił, że "No, no Milka ten sezon może będzie dla ciebie bardzo udany". Ja jeszcze nie wiedziałam czy będę startować w międzynarodowych zawodach, więc o co chodziło? Postanowiłam się nie domyślać i czekać na rozwój wydarzeń. Zostało jeszcze pół dnia do wieczora, więc postanowiłam się ubrać i pójść na miasto. Miałam nadzieję, że Usia będzie miała ochotę pójść ze mną. Przebrałam się i spytałam Bogusi czy idzie ze mną. Ona oczywiście się zgodziła, ale również postanowiła ubrać się inaczej.

                                                             Enej "Tak smakuje życie"
Taką chwilą, co wie,
Kiedy nocą słońce jest!
Kiedy sen to rzeczywistość
Co pozwoli ci na wszystko!

ref:
Bo tak smakuje życie,
Na chwilę być na szczycie,
Bo chwilą warto żyć.

Bo tak smakuje życie,
Na chwilę być na szczycie,
Bo chwilą warto żyć!
Bo z chwilą warto być!
---------------------------------------------------------------
Jest nowy ;) Taki krótki dzisiaj :P A tak w ogóle jak wam się podoba pomysł z pisaniem piosenki pod koniec rozdziału? Enej <3 Rozdział pisany przy ich muzyce <3
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania :*
CZYTASZ = KOMENTUJESZ - MOTYWUJESZ


2 komentarze:

  1. Dziekuje bardzo :D
    Coś mi sie zdaje , ze na tym małym wypadzie cos się moze wydarzyć :D
    Pozdrawiam Karola D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. #JestZaCo xD Żartowałam nie ma ;) i może się wydarzyć, ale nie musi ;) zobaczy się jeszcze również pozdrawiam :*

      Usuń